25 lutego 2012

12. Geralt. Znowu.



Najchętniej tobym go narysowała zsiadającego z harleya na jakiejś pustynnej drodze, spoglądającego nostalgicznie w stronę zachodzącego słońca, podczas gdy wiatr rozwiewa jego lśniące, białe włosy. 

Ale lenistwo ogranicza mi urzeczywistnianie wyobraźni ^^"

2 komentarze:

  1. Jak zwykle życiowo. ^^
    Cieszę się, że wena Ci wróciła.
    (zafejzbukuj się - na pewno dojdzie Ci fanów ;>)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yup, reflektuje nad tym od jakiegoś czasu, ale najpierw pasowałoby zrobić jakąś wizualną rewolucję na tym blogu, coby był milszy dla oka ;)

      Usuń